Tous… ta słynna marka z Misiem. Sprawdź jak dobrze ją znasz?

Czasami łapie mnie taka tymczasowa fascynacja jakąś marką. Czy też tak macie? Wiecie o jej istnieniu od dawna, ale z jakiegoś powodu nigdy wcześniej nie wchodziłyście do butiku. W głowie macie wiele pytań. Może tam jest drogo? A może Pani ekspedientka nie będzie zbyt pomocna? Czy to jest na pewno dzień na zakupy? W taki oto sposób zwykłam omijać sklep jubilerski Tous. Kilka dni temu obchodziłam urodziny i od Męża otrzymałam kolczyki w prezencie… No i przepadłam. Tak zaczęło się moje zainteresowanie tą marką oraz sposobem w jaki buduje ona rzeszę fanek.

Na czym polega onieśmielająca magia Miśka Tous?

Z wykształcenia jestem psychologiem organizacyjnym i w trakcie studiów miałam trochę zajęć z marketingu. Chętnie opowiem Wam, co sądzę na temat marki Tous i jakie mechanizmy zauważyłam. Dodatkowo, by dać Wam porcję informacji, zaczniemy od kalendarium Tous.

Tous jest hiszpańską marką powstałą w 1920 roku. Została założona przez pewne małżeństwo w małym warsztacie zegarmistrzowskim, który z czasem przemienił swój profil działalności na jubilestwo. Nazwa pochodzi od nazwiska założyciela Salvador Tous Blavi. Co ciekawe słowo „tous” po francusku znaczy „wszystko”.

Jaki jest znak rozpoznawczy marki? Motyw misia. Misiek narodził się w ofercie marki w roku 1985, a wydarzenie to szło w parze z hiszpańską ekspansją marki. W ’96 roku marka Tous na koncie miała już 18 sklepów w takich miejscach jak Japonia, USA czy Niemcy.

Miś ma budzić skojarzenia z ciepłymi wspomnieniami z dzieciństwa. Ma przypominać nam o naszych najszczęśliwszych chwilach. Ma pomóc nam cofnąć się w myślach do czasów beztroski. Musisz przyznać, że to całkiem miłe skojarzenia? Warto też w tym miejscu wspomnieć, że w roku 2000 marka zdecydowała się na poszerzenie asortymentu o torebki i perfumy.

Tous to nie tylko biżuteria

Zatrzymajmy się właśnie przy perfumach. Jak się okazuje, zapach jest bardzo ważnym elementem finalizowania zakupu. Jest tutaj cały rytuał. Nasza biżuteria pakowana jest w okrągłe pudełeczko z dzwoneczkiem. Torebka wyłożona jest papierem, który spryskany jest dość obficie jednym z perfum dostępnych w ofercie marki. Jaki daje to efekt?

Mamy prezent, który daje o sobie znać, bo dzwoni przy potrząśnięciu i pachnie z dużej odległości. Przyznaję, że z jednej strony jest trudny do ukrycia jako niespodzianka. Jednak z drugiej, nie pomylicie go z żadnym innym, a odpakowywanie i odkrywanie jego tajemniczej zawartości będzie bardzo przyjemne.

Idąc dalej w kalendarium marki mamy rok 2013, kiedy to Tous zdecydował się na bardziej otwartą formę projektowania swojego salonu. Obecnie, praktycznie cały asortyment możemy obejrzeć samodzielnie dzięki szufladom, które prezentują wszystkie elementy biżuterii. Daje nam to czas na zastanowienie i obejrzenie na spokojnie tych pięknych świecidełek.

W 2018 powstała szkoła rzemiosła jubilerskiego pod skrzydłami Tous. W tym roku stworzono też muzeum z archiwalnymi kolekcjami. Myślę, że jest to coś bardzo interesującego dla prawdziwych fanów marki.

Planujecie zrobić komuś prezent niespodziankę? Lepiej użyjcie w przeglądarce internetowej karty incognito. Tous ma dość zaawansowane systemy retargetowanych reklam. Krótko mówiąc, zaleją Was ofertami ze sklepu internetowego.

Nawet na Instagramie wyświetlą Wam podsumowanie ostatnio oglądanych elementów biżuterii. Tak się składa, że znajdziecie tam te, które najbardziej Wam się podobają. Przypadek? Nie sądzę…

piękny i słodki miś w pianie

Tous – siła skojarzeń i psychologia

No i właśnie, jak to jest z tym oddziaływaniem marki na nasze skojarzenia. Znacie taką regułę w psychologii mówiącą o tym, że „lubimy to co już znamy”? Bardzo wyraźnie widać to w przypadku muzyki, czy filmów.

Nasz mózg cieszy się, gdy może dokończyć refren piosneki serwując nam dawkę dopaminy. Chętniej też spełniamy prośby osób, które darzymy sympatią. Takim osobom zwyczajnie łatwiej jest nas skłonić do uległości.

Myślę, że ta reguła odnosi się do symbolu misia. Kto z nas nie zna tej maskotki z dzieciństwa? Każdy kto kochał swojego pluszaka, ma większe szanse przelać swoje emocje na słodkie misie w Tous. Przecież możemy skojarzyć z nim tak wiele pozytywnych emocji.

Miś Tous skrywa jeszcze jeden sekret. Która z Nas choć raz nie zwróciła się do swojego mężczyzny per „Misiu”? Sądzę, że na podstawie pozytywnego skojarzenia marka Tous podbija nasze serca swoim charakterystycznym symbolem.

Jest w tym jakaś niewyjaśniona siła przekonywania, nie sądzicie? Pamiętajcie również, że w dobrym nastroju jesteśmy skłonne kupić więcej! To taka prosta reguła psychologiczna, która sprawdza się w życiu każdego z nas.

Emocje są wpisane w DNA marki również przy spotach reklamowych. Gorąco zachęcam do obejrzenia kampanii, której ambasadorką jest Gwyneth Paltrow.

W cyklu „Czułe historie” ukazało się dotychczas 9 filmików, które mimo krótkiej formy mają do przekazania dużo treści nacechowanych pozytywnymi emocjami. Szczerze polecam, ckliwe (choć nie za bardzo) w ciekawy sposób prezentują biżuterię w gotowych stylizacjach, które Gwyneth nosi z klasą.

Podsumowując muszę przyznać, że opisywana dziś marka działa na klientki w bardzo kuszący i przemyślany sposób, zachęcając do zakupu. Przez rytuał pakowania prezentu, zapachy, skojarzenia i emocje, które zostają z nami.  Jeśli jesteście ciekawe od czego zacząć przygodę z marką Tous, jak zawsze z pomocą przychodzi Szpilkowy Pinterest.

Czy macie już swojego Misia?

Twoje,
Szpilki przy kasie.

Wpadnij również na naszego Facebooka: Szpilki przy kasie.

DOŁĄCZ DO NAS

260FaniLubię
31ObserwującyObserwuj
48ObserwującyObserwuj

ZOBACZ NASZ PINTEREST

Zestaw 15 pędzli do makijażu w cenie jednego pędzla?! Czy to może się udać?

Dokładnie 82 złote. Za tyle w promocji kupiłam zestaw aż piętnastu pędzli firmy Jessup. Za tę samą sumę można mieć też jeden...

3 rzeczy, bez których nie obejdziesz się tego lata. Czy już je kupiłaś?

Nie wiem, czy lato należy do Waszych ulubionych pór roku. Z moich obserwacji wynika, że ludzie dzielą się na tych, którzy wychodząc z...

Porządki w domu – jak pozbyć się niepotrzebnych rzeczy?

Czy lubicie robić porządki? Czy macie tak, że Wasze wnętrza dla innych osób są charakterystyczne? Czy zdarzało Wam się słyszeć: „O tutaj...