Dlaczego nie potrafimy być cierpliwi? I jak wpływa to na nasze życie?

Żyjemy w świecie, w którym wszystko musi być dostępne od razu. Nie potrafimy czekać. Kupując w Internecie mamy nadzieję, że towar już za kilka godzin będzie w naszych rękach. Jednak takie podejście negatywnie wpływa na nasze życie. Wykorzystują to firmy, które nieźle potrafią się na naszej niecierpliwości dorobić.

Prosty test, który pokazuje Twoje podejście do życia

Te badanie psychologiczne, znają chyba wszyscy. Przeprowadził je w latach sześćdziesiątych  Walter Mischel na Uniwersytecie w Stanfordzie. Chodzi oczywiście o „testem pianki” (ang. marshmallow test).

Badanie było proste i polegało na podejmowaniu decyzji. Badanymi były dzieci, które miały do wyboru zjedzenie jednej pysznej pianki od razu, albo mogły poczekać na eksperymentatora i dostałyby wtedy drugą piankę za wytrwałość.

Większość dzieci była niecierpliwa i zjadała piankę od razu. Jak się później okazało, dzieci, które potrafiły poczekać, radziły sobie później lepiej w życiu. Miały wyższe oceny w szkole, lepiej radziły sobie ze stresem i miały więcej udanych przyjaźni.

Dzieci, które potrafiły poczekać na drugą piankę, charakteryzowały się wysoką umiejętnością odraczania gratyfikacji. Czyli mówiąc bardziej po ludzku, potrafiły oprzeć się pokusie zjedzenia jednej pianki, bo wiedziały, że jeżeli chwile poczekają, będą mogły zjeść dwie.

Te badanie przeprowadzono już od tamtego czasu wiele razy. Wyniki są jednak niezmienne. Osoby, które potrafią odraczać gratyfikację, lepiej radzą sobie w życiu. Problem jednak w tym, że w dzisiejszym świecie coraz mniej osób ma taką umiejętność. Właśnie dlatego powstają różne produkty i usługi, które wykorzystują naszą niecierpliwość.

kobiety na zakupach

Twisto – czyli jak firmy wykorzystują nasze słabości

Niedawno odkryłam nową usługę, która dotyczy płatności internetowych. Chodzi o Twisto. Jest to niesamowite rozwiązanie, które idealnie wykorzystuje słabości współczesnego człowieka. Najciekawsze jest to, że Twisto zdobywa tak wielu zwolenników. Diabeł tkwi jednak w szczegółach.

Jak działa to rozwiązanie? Zacznijmy od tego, że mają bardzo ciekawą filozofię, która pozornie wydaje się uczciwa. Przyrównują się do zakupów stacjonarnych, bo najpierw przymierzasz i oceniasz produkt, potem za niego płacisz. Twisto jest pośrednikiem między Tobą, a sprzedawcą.

Usługa działa bez rejestracji, bez tworzenia konta i jest łatwo dostępna. Jest skierowana do klientów wszystkich banków. Jednak na ich stronie widzimy, że tę inicjatywę wspiera bank ING. Jednak nie musimy być ich klientem, aby skorzystać z Twisto.

Jest to więc kolejna metoda płatności, która odwleka w czasie moment płacenia za towar. Zamiast przelewać pieniądze do sprzedawcy, płaci za nas Twisto. A my mamy 21 dni, aby przelać pieniądze do Twisto.

Jeżeli towar nam się nie spodoba, możemy go odesłać, a wtedy Twisto dba o to, aby odzyskać swoje pieniądze od sprzedawcy. Ty nie musisz się tym przejmować i sprawdzać na koncie, czy sklep zwrócił Ci pieniądze.

Niby genialne rozwiązanie. Możemy sprawdzać różne towary i nie musimy się bać zwrotów. Mamy 21 dni na zapłacenie za każdy towar, więc nie musimy się przejmować, że na coś nas nie stać w tym momencie. Jednak, co jeśli nie wyrobisz się z zapłatą w 21 dni?

Twisto nalicza Ci odsetki (14% w skali roku), a po 46 dniach, Twoją sprawą zajmuje się firma windykacyjna. Oczywiście, jeżeli wyrobisz się w 21 dni, zapłacisz dokładnie tyle, ile kosztował Twój produkt wraz z dostawą. Prawda jest jednak taka, że to kolejny „świetny” sposób, aby wpaść w spiralę długów.

kobiety robiące zakupy przez telefon

Jak naprawdę działa Twisto?

Podobno główna cecha Twisto polega na tym, że nie analizowane są żadne dane klienta. Nie musisz też udowadniać swojej zdolności kredytowej. Twoja wiarygodność zaczyna się od kilkunastu do kilkuset złotych i rośnie z każdą spłatą należności w terminie. Tylko, że to wszystko bujda.

Prawdziwa główna cecha Twisto, żeruje na dwóch słabościach współczesnego człowieka, czyli lenistwie i braku cierpliwości. Nasze lenistwo Twisto zamienia na swoją największa korzyść. Obiecuje, że nie musisz przejmować się zwrotem pieniędzy, bo oni zajmą się tym za Ciebie. Jest to kolejny sposób, aby zachęcić Cię do zakupu rzeczy, których nie potrzebujesz. Wiesz, tak tylko na próbę.

Brak cierpliwości, czyli nasza nieumiejętność do odraczania gratyfikacji, wpędza nas często w poważne problemy. To właśnie z tego powodu kupujemy rzeczy, na które tak naprawdę nas nie stać. Korzystając z Twisto myślisz sobie, że przecież za 21 dni uzbierasz potrzebne pieniądze. Jednak nie jesteś w stanie wszystkiego przewidzieć. Co jeśli Ci się nie uda?

W ten sposób bardzo łatwo wpaść w spiralę długów. Jak pokazują badania, w Polsce liczba dłużników rośnie w niebezpiecznie szybkim tempie. W 2018 roku długi Polaków przekroczyły 43 mld zł. Na liście dłużników znajduje się już 85 na 1000 Polaków. Brawo ING i Twisto, stworzyliście kolejne narzędzie, które pogłębi tylko ten problem.

Warto podkreślić, że Twisto nie jest jakimś nowym i rewolucyjnym rozwiązaniem. Przecież każda karta kredytowa działa w ten sam sposób i pozwala na odroczenie płatności. Na rynku są już dostępne karty, które nie pobierają odsetek nawet do 50 dni, a ich oprocentowanie wynosi 10%.

Twisto sporo zarabia na naszym lenistwie. Ich jedynym wyróżnikiem jest to, że to oni starają się odzyskać pieniądze, jeżeli oddasz produkt do sklepu. To właśnie jest ich cała „innowacja”. Czy naprawdę chcesz za to płacić?

kobieta przymierza czerwone szpilki

Jak podchodzić do zakupów z głową?

Nie żyjemy po to, aby całe życie oszczędzać. Musimy jednak pamiętać, że nie warto również przejadać wszystkich swoich pieniędzy i ciągle wychodzić na zero. W ten sposób łatwo można wpaść w długi. Każde narzędzie, które pozwala nam kupować rzeczy, na które nas nie stać, może się w końcu na nas zemścić.

Dokonujemy coraz większej ilości kompulsywnych zakupów. Firmy takie jak Twisto, dorabiają się na naszych słabościach i braku umiejętności do odraczania gratyfikacji. Takie narzędzia wręcz nas zachęcają, abyśmy kupowali coraz więcej. Przecież pozornie nas na to stać.

Moim zdaniem nie warto korzystać z takich usług. Wydaje się to świetną opcją, ale ma w sobie tyle ukrytych kosztów, że w ostatecznym rozrachunku się po prostu nie opłaca. Musimy zdawać sobie sprawę, że nasza silna wola i cierpliwość, są w dzisiejszym świecie na naprawdę niskim poziomie.

Zamiast robić kompulsywne zakupy pod wpływem emocji, proponuję Ci inne rozwiązanie. Nazywam je testem 48 godzin. Na czym on polega? Jeżeli chcesz coś kupić, dajmy na to jakieś piękne buty, to dajesz sobie 48 godzin na zastanowienie. W tym czasie nie oglądasz już tych butów i nie przeglądasz ofert innych sklepów. Po prostu czekasz.

Jeżeli po upływie 48 godzin nadal chcesz je kupić, to kupuj. Możesz mieć pewność, że przemyślałaś ten zakup i nie podejmujesz decyzji pod wpływem chwili. Mogę Cię zapewnić, że większość zachcianek, za które zapłaciłabyś używając Twisto, po 48 godzinach przestanie być dla Ciebie atrakcyjna.

Czy wspierasz firmy, które liczą na Twoją słabość?

Po co więc płacić firmie, która żeruje na Twoich słabościach? Ja nie zamierzam wspierać takich działań i otwarcie o tym piszę. W Internecie znajdziecie wiele pozytywnych opinii na temat tego rozwiązania. Jednak pokazana jest tam jedynie perspektywa krótkoterminowa. W dłuższej perspektywie, Twisto zarobi duże pieniądze na Twoich słabościach.

Nie jestem fanką odraczania momentu płatności. Wtedy łatwo wytłumaczyć sobie zakup rzeczy, które nie mają dla Ciebie wielkiej wartości. Do zakupów lepiej podchodzić z głową, aby nie dołączyć do tysięcy Polaków, którzy na co dzień zmagają się z długami.

Dlatego dobrze się zastanów, czy jesteś cierpliwa? Czy potrafisz odraczać gratyfikację? A może ulegasz zbyt często pokusom i robisz kompulsywne zakupy? Może w ten sposób wpadłaś w bagno, z którego trudno Ci się wydostać? Pomyśl o tym, kiedy będziesz chciała zrobić zakupy, na które Cię nie stać.

W robieniu zakupów nie ma nic złego. Złe jest kupowanie rzeczy, które nie są Ci potrzebne, za pieniądze, których nie masz. Każda firma, która Ci to ułatwia, działa tak naprawdę na Twoją niekorzyść. Czym więcej błędów popełnisz po drodze, tym więcej na Tobie zarobi ta firma. Pozostawiam już Twojej ocenie, czy chcesz wspierać ich działalność.

Twoje,

Szpilki przy kasie.


Zapraszam Cię na naszego Facebooka: Szpilki przy kasie.

Więcej inspiracji znajdziesz na Szpilkowym Pintereście.

DOŁĄCZ DO NAS

261FaniLubię
32ObserwującyObserwuj
48ObserwującyObserwuj

ZOBACZ NASZ PINTEREST

Zestaw 15 pędzli do makijażu w cenie jednego pędzla?! Czy to może się udać?

Dokładnie 82 złote. Za tyle w promocji kupiłam zestaw aż piętnastu pędzli firmy Jessup. Za tę samą sumę można mieć też jeden...

3 rzeczy, bez których nie obejdziesz się tego lata. Czy już je kupiłaś?

Nie wiem, czy lato należy do Waszych ulubionych pór roku. Z moich obserwacji wynika, że ludzie dzielą się na tych, którzy wychodząc z...

Porządki w domu – jak pozbyć się niepotrzebnych rzeczy?

Czy lubicie robić porządki? Czy macie tak, że Wasze wnętrza dla innych osób są charakterystyczne? Czy zdarzało Wam się słyszeć: „O tutaj...