Moje hity Twoim bublem… i odwrotnie. 5 popularnych produktów, za którymi nie przepadam.

Tak to już jest w życiu, że wiele kwestii pozostaje bardzo indywidualnych i relatywnych. W świecie kosmetycznym jest to praktycznie każde zagadnienie. Sama zawsze przed zakupem kosmetyku czytam recenzje mając na uwadze, że to co sprawdza się u jednej z nas, nie zawsze z powodzeniem będzie działać u kogoś innego.

Pielęgnacja, kolorówka – jak łatwo o bubel

Przy kosmetykach pielęgnujących zwiększymy swoje szanse na sukces porównując cerę – czy osoba recenzująca sprawdziła produkt na skórze mieszanej, tłustej, czy też suchej? Z kolei przy kosmetykach kolorowych warto przyjrzeć się bliżej karnacji naszej recenzentki.

Wszelkie odcienie kosmetyków będą prezentować się inaczej na bladej osobie w porównaniu do tej z oliwkową cerą. Jeśli mamy brozner dedykowany dla bladej osoby, u ciemnej karnacji będzie praktycznie niezauważalny.

Do tego równania warto dorzucić jeszcze różne preferencje, każda z nas szuka przecież innych wykończeń i rezultatów. I tak właśnie moje hity stają się Twoim bublem (i odwrotnie – Twoje perełki mogą nie skraść mojego serca). Oto pięć takich produktów, które dla mnie się nie sprawdziły.

kobieta z czerwonymi ustami

Kultowy Shimmering Skin Perfector

Och pamiętam jak lata temu oglądałam kanał Lisy Eldridge na YouTube i niemal w każdym filmiku nakładała ten rozświetlacz. Nazwa produktu w jej ustach brzmiała tak melodyjnie, a studyjne światła podbijały blask na policzkach makijażystki.

Swoją drogą kanał Lisy bardzo Wam polecam, bo dla mnie od zawsze był skarbnicą wiedzy i inspiracji. Sądzę, że jest to tak elegancka kobieta z klasą, że nic tylko podziwiać. Ale ja nie o tym.

Produkt firmy Becca przez dłuuugi długi czas od tamtej pory był w Polsce niedostępny. Ponieważ chcemy to czego nie możemy mieć, gdy tylko wszedł do naszej Sephory, rodzimy YouTube oszalał na punkcie tego produktu. No i właśnie – czy jest się aż tak czym zachwycać?

A miał być glow jak u J.Lo

Bardzo chciałam pokochać ten produkt jak wszystkie inne użytkowniczki, ale nie skradł mojego serca. Jest taki hmmm … przeciętny? Mamy tyle świetnych propozycji jak niezastąpiona Mary Lou, czy też wszechstronne trio rozświetlaczy od Golden Rose. Z Beccą mam ten problem, że wraz z oglądaniem licznych recenzji wzrosły moje oczekiwania.

Sądziłam, że efekt będzie powalający, a to ot taki sobie zwykły dzienniaczek, który nie da nam glow jak u J.Lo. Plus za różne odcienie, bo każda karnacja znajdzie coś dla siebie.

Lubię rozwiązanie, które oferuje Sephora, czyli „Beauty to go” (kosmetyki w formacie podróżnym). W wersji mini możemy przetestować produkty, które normalnie występują w dość wysokich cenach. Opcja warta rozważenia zwłaszcza jeśli jednak chcecie przekonać się na własnej skórze jak wygląda Shimmering Skin Perfector.

Smashbox Always On Liquid Lipstick

Kolejna inspiracja z zagranicznych kanałów o tematyce beauty. Kobiety w recenzjach tak rozpływały się nad formułą, długotrwałością, aplikatorem. Same ochy i achy. Jedna z Pań dała znać, że u niej był to produkt ślubny. Stwierdziłam – nic tylko brać.

Niestety ta płynna szminka jest wyczuwalna na ustach i ciężka. Tworzy skorupę i nieestetyczną warstwę na wargach. Jej długotrwałość oceniam na średnią, bo ciężko pobić Clinique, a pod względem komfortu noszenia – Clinique nie ma sobie równych.

Myślę, ze Smashbox może uszczęśliwić te z Was, które naprawdę lubią matowe pomadki w płynie. Jeśli nie będzie przeszkadzać Wam jej wyczuwalność, taka nieco grubsza struktura, być może ją pokochacie. Jeśli na co dzień nie używacie już takich formuł – uciekajcie jak najdalej!

Ulubieniec wszystkich, czyli Loreal True Match

Na początku muszę nadmienić, że swoje testy prowadziłam już kilka lat temu przed zmianą wersji i opakowania tego podkładu. Myślę, że kobiety tak pokochały go za łatwość aplikacji, twarzowe odcienie i lekkość noszenia.

Podkład ma nawilżać i dopasowywać się do skóry bez efektu maski. Czytając opinie nowej formuły na Wizażu, widzę, że zbyt wiele się nie zmieniło (w końcu to ten sam produkt!). Czym mnie zawiódł?

Małym kryciem i szybkim wyświecaniem. To dwa poważne zarzuty, które skłoniły mnie do oddania go mojej Mamie. Efekt? Na skórze dojrzałej wygląda naprawdę ładnie.

Czy jest o co walczyć?

W przpadku podkładów generalnie sprawa jest skomplikowana. Coś może nie zagrać także na poziomie kremu do twarzy, jaki nakładamy pod podkład.

Co więcej, skóry mieszane i tłuste mogą sobie poradzić z problemem wyświecania przez pudry ryżowe, bambusowe – wszelkie transparentne pudry matujące, których zadaniem jest przedłużyć trwałość podkładu. Z innej jeszcze strony, po co nakładać całą masę pudrów na podkład, skoro można zwyczajnie lepiej dobrać podkład.

Lekką formułą, długotrwałym efektem i mineralnym składem przekonał mnie podkład od Lily Lolo (używam tego w odcieniu Porcelain). Mam świadomość, że wciąż dla wielu z Was True Match może być Kosmetykiem Wszech Czasów, co oczywiście szanuję.

Korektor z Catrice

Ten korektor był obiektem pożądania wielu kobiet dobrych kilka lat temu. Pamiętam jak dostępne były tylko trzy odcienie. Ja kupiłam najjaśniejszy wtedy odcień (010) i był dla mnie dość ciemny.

Niestety w kwestii bubla rozważam go nie tyle ze względów estetycznych, co zdrowotnych. Następnego dnia po użyciu ledwo dałam radę otworzyć oczy. Powieki (zarówno górna i dolna) były napuchnięte, zaczerwienione, czułam się jakbym złapała infekcję oka.

Na szczęście od tamtej pory na rynku pojawił się ogrom dobrych, kryjących korektorów w rozsądnej cenie i ładnych odcieniach. Niestety dla mnie Catrice to koszmarek!

Zastąpiłam go korektorem od Makeup Revolution w kolorze C1 i jestem bardzo zadowolona. Mimo to nie mówię nie dalszym testom, bo doszły mnie słuchy, że szturmem Internet podbija nowość z Loreal. Challenge accepted!

kobieta z liściem

Lepsze jest wrogiem dobrego – szczoteczka soniczna

Nie wiem czy u Was temat szczoteczki sonicznej miał już swoje pięć minut. Zachęcona recenzjami stwierdziłam, że warto zadbać o zdrowie w tym obszarze jeszcze bardziej.

Jak zawsze z pomocą w obrębie opinii przychodzi YouTube. W wielu filmikach, polskich i zagranicznych twórców słyszę, że ten sprzęt odmienił na lepsze ich higienę jamy ustnej. Kupuję!

Niestety niecały rok później u dentysty dowiaduję się, że z powodu niewłaściwej pielęgnacji mam stan zapalny dziąseł i kamień nazębny, jakiego wcześniej mój dentysta u mnie nie widział. Odwiedzam tego samego specjalistę od wielu lat, więc był całkiem zaniepokojony i pewny powodu mojego stanu.

Doradził, że sam używa szczoteczek manualnych, bo te dają mu największą kontrolę. Klasyczny przypadek „przed użyciem skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą…”. Byłam jednak pewna, że szczoteczka soniczna może zrobić więcej dobrego niż złego, niestety się myliłam.

Wnioski?

W przypadku wszystkich tych produktów nadmienię raz jeszcze, że preferencje są w pełni indywidualne. Być może rozważałyście zakup jednego z tych potencjalnych „pewniaczków” i tym samym zachęcam do zgłębienia tematu nieco bardziej.

Właśnie, jeszcze pytanie na koniec: Czy jakikolwiek produkt może zasłużyć na miano pewnego, wszech obowiązującego hitu? Odpowiedź zostawiam już Wam. Ja przekonałam się już nie raz, że to co sprawdza się u innych, nie zawsze sprawdza się u mnie.

Twoje,

Szpilki przy kasie.


Zapraszam Cię na naszego Pinteresta.

Możesz znaleźć nas również na Facebooku: Szpilki przy kasie.

DOŁĄCZ DO NAS

261FaniLubię
31ObserwującyObserwuj
47ObserwującyObserwuj

ZOBACZ NASZ PINTEREST

Zestaw 15 pędzli do makijażu w cenie jednego pędzla?! Czy to może się udać?

Dokładnie 82 złote. Za tyle w promocji kupiłam zestaw aż piętnastu pędzli firmy Jessup. Za tę samą sumę można mieć też jeden...

3 rzeczy, bez których nie obejdziesz się tego lata. Czy już je kupiłaś?

Nie wiem, czy lato należy do Waszych ulubionych pór roku. Z moich obserwacji wynika, że ludzie dzielą się na tych, którzy wychodząc z...

Porządki w domu – jak pozbyć się niepotrzebnych rzeczy?

Czy lubicie robić porządki? Czy macie tak, że Wasze wnętrza dla innych osób są charakterystyczne? Czy zdarzało Wam się słyszeć: „O tutaj...