Makijaż fotograficzny dla początkujących. 5 błędów i kilka kosmetyków, które je rozwiążą.

0
kobieta z aparatem fotograficznym i makijażem

Każdą z nas spotyka ten dzień, kiedy wiemy, że będziemy fotografowane. Potrzebujecie zdjęć do dokumentów? Macie przed sobą wielkie wyjście? A może urządzacie imprezę, którą chcecie upamiętnić. Są po prostu okazje, kiedy mamy pełną świadomość, że warto „zrobić się na bóstwo”.

Jak dobrze wyjść na zdjęciu?

Faktem jest, ze czasami mimo naszych najszczerszych starań coś idzie nie tak. Fotografia rządzi się własnymi prawami. I chociaż nie o samym robieniu zdjęć będzie dzisiaj mowa, to chcę Wam zdradzić kilka szczegółów, o które warto zadbać wykonując makijaż do zdjęć (zwłaszcza tych z flashem).

Jeśli w fotografii jesteście starymi wyjadaczami, może nie zaskoczy Was żadna z wymienionych przeze mnie porad. Choć kto wie, może warto się przekonać? Mamy tutaj pięć błędów i kilka kosmetyków, które pomogą Wam wyjść z opresji. Zapraszam do lektury.

Błąd numer jeden: zapominanie o konturze twarzy i oczu

Mam tu na myśli zaniedbanie ram naszej twarzy. Istotne jest tu stworzenie gry światła i cienia, która wyostrzy rysy twarzy. Możemy to osiągnąć przez nałożenie konturu, bronzera i rozświetlacza. Problemem może okazać się jednak źle dobrany odcień pudru do konturowania.

Pamiętajcie, że chłodnym brązem (nieco zszarzałym) nadamy twarzy iluzję cienia. Jeśli z tym przesadzimy, twarz będzie wyglądała na brudną. A tego efektu zdecydowanie chcemy unikać. Żeby mieć ten aspekt pod kontrolą, wzmocnijcie konturowanie ocieplaniem twarzy. To wykonacie bronzerem o ciepłej kolorystyce.

Więcej o doborze i prawidłowej aplikacji pudrów bronzujących znajdziesz w artykule : Bronzery, które musisz mieć w swojej kosmetyczce! – Tanie perełki o świetnej trwałości.

Ramą dla naszych oczu są brwi, a więc szczególnie u blondynek ważne jest ich podkreślenie. Oczy mogą grać pierwsze skrzypce na zdjęciu, a zadbane brwi przyciągną uwagę.

Sama używam tego duetu: Eyebrow Powder (Golden Rose) oraz Longstay Brow Styling Gel (Golden Rose). Dzięki nim Wasze brwi będą pięknie zdefiniowane, wystylizowane i zostaną „w miejscu” nawet przy zdjęciowych szaleństwach. Przecież poczochrane brwi to zło!

pędzle do makijażu fotograficznego

Błąd numer dwa: niedostateczne roztarcie cieni

Znacie to z autopsji: pięknie rozblendowany makijaż oka „na żywo” wygląda obłędnie, a na zdjęciu nierówno i jakoś znikąd pojawiły się dziury? Są z tym związane dwa błędy. Pierwszy to nie nałożenie bazy pod cienie. W tym celu może posłużyć Wam nawet korektor, prosty krok, a dużo zmieni.

Drugim problemem jest używanie cieni o słabej pigmentacji, których nie da się budować. Chodzi o to, że nałożenie jednego koloru cienia na drugi, rujnuje efekt i powoduje prześwity. Samo przyłożenie pędzla zaburza jednolity koloryt cienia. Prawdopodobnie Wasze cienie nie grzeszą pigmentacją i nie będziecie w stanie połączyć ich właściwie dla uzyskania pięknej chmurki koloru.

Co polecam? Zaopatrzyć się w paletę firmy Affect (Pure Passion), na początek taką podstawową i wszechstronną. Tutaj znajdziecie najczarniejszą czerń. Wspominałam, że to produkt polskiej marki? Absolutnie uwielbiam ten produkt. Plus za dużą pojemność cieni, starczy Wam na długo.

Błąd numer trzy: pomijanie etapu utrwalania makijażu

Na sesjach zdjęciowych pracujemy z bardzo intensywnym światłem. Jak powszechnie wiemy lampy te dość szybko i intensywnie się nagrzewają. Może to wpłynąć na dosłowne spłynięcie makijażu. W upalne dni, w makijażu dziennym, możemy nałożyć najcieńsze możliwie warstwy i efekt będzie piękny.

O tym jak zrobić codzienny makijaż, który zostanie z Wami na długie godziny pisałam w artykule:  10 produktów, które sprawią, że Twój makijaż będzie wyglądał olśniewająco przez cały dzień. Do sesji zdjęciowej mogą przydać Wam się pędzle, które tam opisywałam.

Naświetlanie twarzy modelki powoduje coś w rodzaju „zjadania” makijażu. Mówiąc najprościej, na sesji musimy nałożyć makijażu zdecydowanie więcej, niż w makijażu codziennym. Aby makijaż był w tych trudnych warunkach bardziej długotrwały, polecam mgiełkę fixującą z MAC (Prep + Prime FIX).

Ogólnie mgiełka fixująca działa w taki sposób, że przenika wszystkie nałożone warstwy makijażu i je scala. Dla cery suchej będzie prawdziwym ukojeniem. Są też fixery – jak ten z Kryolanu, które dają wręcz sztywne uczucie na twarzy (trochę jak byśmy spryskały sobie twarz lakierem do włosów), co zdecydowanie używać powinno się tylko na specjalne okazje.

Przy użyciu jakiejkolwiek mgiełki zapoznajcie się najpierw z atomizerem. Użycie ciężką ręką, zbyt blisko twarzy, może rozstawić mokre plamy na makijażu. Względem rozpylanej mgiełki trzeba mieć dystans… dosłownie.

jaki makijaż do lampy błyskowej

Błąd numer cztery: stosowanie wysokich filtrów SPF

Filtry SPF są wrogiem sesji zdjęciowych i zdjęć z lampą błyskową. Obecność filtrów większych niż SPF 20, może dawać zjawisko znane pod nazwą „flashback”. W praktyce wygląda to jak rozbielona twarz w stosunku do reszty ciała. I oczywiście nie widać tego na filmie, jak również oglądając makijaż „na żywo”.

Na szczęście większość podkładów zatrzymuje się na filtrze SPF 15, co jest rozsądną granicą, której nie powinno się przekraczać przy sesjach. Sprawdzone pod tym kątem, świetne propozycje do makijażu fotograficznego będą: MAC Studio Fix czy też Revlon Colorstay.

Błąd numer pięć: stosowanie pudrów z krzemionką

Krzemionka, czy też silica, to kolejny wróg makijażu do zdjęć. Efekt jaki daje jest podobny do tego opisanego w poprzednim punkcie. Znacie tę jakże popularną technikę utrwalania podkładu zwaną „baking”? Wykonana niewłaściwym pudrem da nam białe plamy na zdjęciu.

Nie namawiam jednak do pomijania tego kroku, a raczej czytania składów pudru sypkiego jaki zamierzanie kupić. Jeśli krzemionka jest na pierwszym miejscu w składzie, uciekajcie jak najdalej. Krzemionka na drugim miejscu, może nie zrobić Wam krzywdy, ale zachęcam do zrobienia testowo zdjęcia z lampą błyskową przed właściwą sesją.

Możecie się jednak zdziwić, bo spotkacie w drogerii pudry HD z krzemionką w składzie. Chodzi tutaj o efekt rozmycia, jaki dają tego typu produkty. Wyglądamy jakby twarz już była wygładzona photoshopem. Brzmi kusząco?

Zachowajcie jednak ten efekt wyłącznie do nagrań video. Do tego celu te pudry zostały stworzone. W zdjęciach zrobią więcej niepożądanego zamieszania, niż pożytku. Co polecam zamiast? Ten gagatek z Kryolanu (Puder Utrwalający). Da Wam piękne utrwalenie bez efektu flashback.

dziewczyna z aparatem na łące

Jesteś gotowa na sesję zdjęciową?

I jak wrażenia? Znasz wszystkie wymienione błędy? Mam nadzieję, że artykuł pomoże zwłaszcza początkującym fotografom. Kiedy mamy artystyczną wizję, podejrzewam, że łatwiej samemu wcielić ją w życie niż opisać makijażyście. W końcu diabeł tkwi w szczegółach, a tych w makijażu jest mnóstwo.

Myślę, że pięknie wykonany makijaż oszczędzi Wam sporo czasu przy obróbce zdjęć. Warto więc skrócić ten czas edycji przez właściwe przygotowanie makijażu. Trzymam kciuki, za Wasze fotograficzne makijaże, te mniej i bardziej profesjonalne.

Twoje,
Szpilki przy kasie.


Jak zawsze zapraszam Cię na Szpilkowego Pinteresta.

Możesz też odwiedzić naszego Facebooka: Szpilki przy kasie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here